W wejściu zderzasz się z dwoma mlodymi wojskowymi, którzy właśnie wybiegają z lokalu. Impet uderzenia rzuca tobą o ścianę, na chwilę robi ci się ciemno przed oczami. Gdy dochodzisz do siebie, dostrzegasz smutną scenę.

Na ziemi leży zwalisty mężczyzna, którego głowę podtrzymuje chudy Żyd. Za kontuarem stoi Jadwiga, córka właściciela tego przybytku. Stoi i patrzy na wszystko rozszerzonymi ze strachu oczyma, a twarz ma bladą jak pobielona wapnem ściana.


Pytasz jej, co się stało.

Uznajesz, że nie ma czasu na rozmowę. Podbiegasz do leżącego mężczyzny.