Jadwiga odpowiada powoli i z trudnością: przyszli jacyś wojskowi, zrobili awanturę, zabili dziennikarza. Podobno w całym mieście dzieją się takie złe rzeczy...
Mówisz: zabić człowieka to nie tak łatwo. Zbadam go.
Bez słowa wpatrujesz się w jej oczy. Po chwili odwracasz się i w milczeniu podchodzisz do leżącego.