Po lekturze spoglądasz na zegarek. Czas iść na egzamin.
Czytasz kolejny artykuł.
Zgroza na Cmentarzu Bródzieńskim!
Zwłoki chowane bez trumien, impregnatem Putiatyckiego napawane!
Kim był dla naszej polityki marszałek Piłsudski, tym dla przemysłu pozostaje Ewaryst Putiatycki. Niedawny pożar jego poznańskich zakładów spirytusowych nie strawił przecież reszty jego imperium - laboratoriów, zakładów zbrojeniowych, o których nawet dziennikarz milczeć winien z uwagi na dobro naszego kraju, wreszcie fabryk chemicznych, produkujących słynny impregnat do drewna. Potentat nasz jest znany z umiejętności wynajdywania nieoczywistych rozwiązań dla problemów technicznych, przed jakimi staje w swoim nieustającym wynalazczym trudzie. Z pewnością jednak nie byłby zadowolony z rozwiązania, jakie wykoncypowalo kilku zdemoralizowanych grabarzy...
...Zdradzimy czytelnikowi jeszcze jeden makabryczny detal. Oto podczas ekshumacji zbezczeszczonych zwłok okazało się, iż uderzenie, niechby i przypadkowe, pod kątem 30 stopni względem mostka skierowane, powoduje, iż napawane impregnatem Putiatyckiego ciało się rozpęka, ukazując narządy wewnętrzne stwardniałe już to jako glina, już to niby kryształy.