Profesor Wilczur to żywa legenda. Nieszczęśnik stopniowo traci władzę w dłoniach, lecz wciąż wzywany jest do najtrudniejszych operacji, by służyć swoją intuicją i wiedzą. Przypominasz też sobie jego wstrząsającą historię, którą onegdaj żyły wszystkie gazety, i to że przez nią zdecydowałeś się z proponowanych przez ojca profesji wybrać raczej medycynę niż prawo czy handel. Pamiętasz jak znaleźli go, od lat zaginionego, pod postacią wiejskiego znachora, który nie umiał powiedzieć, kim jest, a jednak skradzionymi narzędziami zdołał przeprowadzić ryzykowny zabieg na czaszce młodej kobiety potrąconej przez konia. Pamiętasz wzruszenie, kiedy na zajęciach mogłeś wziąć w ręce dokumentację tego przypadku.