Do gmachu Akademii przybyłeś trochę przed czasem. Czujesz lekkie zdenerwowanie.
Nie tracąc czasu, wchodzisz do auli.
Idziesz w stronę kantyny.
Zaglądasz do bocznego korytarza, skąd docierają do ciebie jakieś głosy.
Do gmachu Akademii przybyłeś trochę przed czasem. Czujesz lekkie zdenerwowanie.
Nie tracąc czasu, wchodzisz do auli.
Idziesz w stronę kantyny.
Zaglądasz do bocznego korytarza, skąd docierają do ciebie jakieś głosy.