Mogłeś spodziewać się różnych reakcji, lecz właśnie nna tę jedną nie byłeś przygotowany. Oto panowie z rapierami w rękach wybuchają śmiechem, długim i głośnym, zupełnie niestosownym wobec wszystkiego, co się działo tu przed chwilą. W końcu drugi z nich mówi, podczas gdy twój dotychczasowy rozmówca wciąż krztusi się basowym rechotem:

- A pan myślałeś, że czemu fechtunku się uczymy akurat w tym parku? Znamy tę panią i wiemy, że czasem coś od niej skapnie na słuszną sprawę. No, dawaj pan te pieniądze, przecież o to prosiła, trochę szacunku dla woli kobiety!


Wręczasz pieniądze i opuszczasz park. To nie jest spokojne miejsce, ktorego szukałeś.

Przed wręczeniem pieniędzy dopytujesz się jeszcze, dlaczego chcieli sprawdzić, czy jesteś lekarzem.