Policyjna suka znika za zakrętem. Przez chwilę widzisz jeszcze kratkę w tylnych drzwiach, a za nią niewyraźną plamę pobladłej twarzy i wpatrujące się w ciebie ciemne, świdrujące oczy. Wiele dałbyś za to, by się zorientować, co się za nimi kryje, jaka wiedza i jakie względem ciebie uczucia. Jednak tej sytuacji już nie zmienisz. Nie odwrócisz też żadnego spośród tych drobnych wyborów, jakie uczyniłeś tego skacowanego dnia, nawet jeśli w tej chwili niezbyt ci się one podobają.
Co z tego?Idziesz dalej
.Właśnie zorientowałeś się, że Anzelm jest nudny. Łaził bez celu po mieście, do nikogo nie podszedł,
z nikim nie porozmawiał, niewiele się dowiedział. Nieważne, czy zda egzamin, lekarzem pewnie okaże się też nudnym,
aplikującym tabletki znad podręcznika dla pierwszoroczniaków.
Opowieść z perspektywy Cyganki byłaby ciekawsza.