Idziesz dalej. Po chwili słyszysz za sobą pisk opon, odgłosy szarpaniny, a następnie wysoki krzyk kobiecy, o dziwo skierowany do ciebie:
- Uważaj, młody panie, abyś w krew nie wdepnął, abyś umiał zobaczyć coś innego niż krew.


Idziesz dalej.

Odwracasz się.