Wiesz, czego się spodziewać, i dostajesz dokładnie to. Jerzy wbija w ścianę hak, wiesza na nim kroplówkę, zawierającą (patrzyłeś mu na ręce) tylko glukozę i witaminę C. Nie pytając go o nic, kładziesz rękę na sfatygowanym oparciu fotela, a potem parokrotnie zaciskasz i rozluźniasz pięść. Jerzy tymczasem dezynfekuje igłę. Tuż przed wkłuciem waha się i pyta: "A może jednak? Nieszczególnie wyglądasz".
Dzięki za troskę, ale wystarczy mi glukoza.
W sumie masz rację, normalnie przecież nie zdam